Kurs i egzamin na prawo jazdy to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie. Z tego też powodu powstała cała masa mitów i oszukanych „prawd” na ich temat. Ich źródłem są zwykle osoby, które mają problemy ze zdaniem egzaminu lub ci, którzy po prostu lubią siać wszędzie chaos. W końcu mity zwykle mają wydźwięk negatywny, a nic tak nie stresuje kursantów jak niestworzone opowieści na temat egzaminu, do którego mają zamiar podejść. Poznaj największe mity o kursie i egzaminie na prawo jazdy!

Mit pierwszy – taki kurs jest bardzo drogi

Owszem, kwota ponad 1 tysiąca złotych może wydawać się ogromna. Szczególnie dla osoby młodej, nastoletniej, która ma zacząć się uczyć. Czy faktycznie tak jest? Przecież często zdarza się, że dużo więcej płacimy za naukę języków czy pływania. Prawo jazdy to bardzo ważny dokument, który upoważnia Cię do prowadzenia samochodu. Jest to ogromny przywilej, więc trzeba się nauczyć kontroli nad takim pojazdem. Poświęcenie tych pieniędzy nie idzie na marne – umiejętność poruszania się samochodem ma się przecież na całe życie!

Mit drugi – wszystkie szkoły jazdy uczą tak samo

Konkurencja ośrodków szkolenia kierowców jest dzisiaj ogromna, więc tak samo zróżnicowane są ich poziomy nauczania. Marną szkołę jazdy można łatwo rozpoznać po niskich cenach za kursy. Zwykle takie ośrodki mają niepełne godziny jazdy, brak nauczania teoretycznego lub niekompetentnych instruktorów, którzy w ramach lekcji każą kursantom załatwiać jego prywatne sprawy. Dobra szkoła może kosztuje więcej, ale przynajmniej faktycznie Ciebie przygotuje jako kierowcę.

Mit trzeci – kurs ma tylko przygotować do egzaminu

Wielu rodziców uważa, że będą sami uczyć swoje dziecko jazdy samochodem. Nie mają jednak fachowej wiedzy i raczej uczą je swoich błędnych nawyków, w tym lekceważenie pewnych przepisów. Uważają, że skoro jeżdżą już wiele lat, to sami mogą to zrobić – błąd! Instruktor jest w tej kwestii zawodowcem, więc to on powinien uczyć.

Mit czwarty – egzaminator zrobi wszystko, żebyś nie zdał

Historie o złośliwościach egzaminatorów sięgają pamięcią naszych dziadków. Legendy o wprowadzeniu zdającego w błąd (np. zaparkowanie w niedozwolonym miejscu) czy oblaniu za nieistniejące wykroczenia są po części prawdziwe, ale to tylko świadczy o nieuczciwości egzaminatora. Takie zachowania należy zgłosić (np. poprzez złożenie skargi) lub się po prostu odwoływać od decyzji o niezaliczeniu egzaminu.

Mit piąty – zaliczyłem egzamin = jestem świetnym kierowcą

Ile razy słyszało się historię o wypadku drogowym, którego sprawcą był młody kierowca mający prawko od kilku tygodni? Wielu uważa, że jak już zda egzamin i zdobędzie prawo jazdy, posiada doświadczenie porównywalne do ich rodziców, a może i nawet zawodowych kierowców. Nie ma chyba bardziej mylnego myślenia. Mało tego – ten styl myślenia może doprowadzić do prawdziwej tragedii. Jaka jest na to rada? Bycie cierpliwym – jeśli jeździ się na spokojnie, z wyczuciem i dystansem, z czasem zdobędzie się faktyczne doświadczenie. Nikt nie jest zawodowcem od razu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *