Rewolucja przemysłowa, która jest charakterystycznym znakiem XVIII wieku już dawno za nami, ale pierwszy boom na parowe maszyny, rozpoczął nową epokę, która jeszcze się nie skończyła, choć dzisiaj to raczej ewolucja. Przyzwyczailiśmy się do masowej produkcji, a ta jest wciąż ulepszana. O ile wiele produktów szczyci się tym, że jest wykonywana ręcznie, o tyle przemysł motoryzacyjny staje się coraz bardziej zautomatyzowany. Dlaczego?

Para i elektryczność

Niewątpliwie obydwa te elementy były niezbędne, abyśmy mogli dumnie wkroczyć w nowy wiek, jednakże parę dzisiaj wykorzystujemy głównie w żelazkach, za to prąd jest nam do życia niezbędny. Ciężko jest sobie wyobrazić chociażby jeden dzień bez drogocennej energii, dlatego otaczamy się bateriami, akumulatorami, które pomogą przetrwać trudne chwile. O ile awaria prądu, która dopada nas w domu, może sprowokować do zapalenia świeczek i stworzenia romantycznego nastroju, bywa miłą odmianą, to w zakładach przemysłowych nie można sobie na nią pozwolić. Ogromne agregaty zabezpieczają linię produkcyjną, ale nie są w stanie pracować bez końca. Z jednej strony siła ludzkich rąk jest nieoceniona, ale jednak producenci, którzy niedostosowani się do standardów wprowadzonych przez konkurencję tracą na swoim biznesie. Różne branże „zatrudniają” roboty, jednakże to przemysł motoryzacyjny jest liderem w automatyzacji.

Co zrobi robot, a czego nie zrobi człowiek?

Produkcja aut jest wyjątkową dziedziną przemysłu. Abstrahując od tego, że ludzie oszaleli na punkcie aut i część z nich uwielbia swoje samochody ponad wszystko lub wzdycha do modeli, których ceny nie są dla nich osiągalne, najważniejsze jest bezpieczeństwo. W końcu od tego, jak dobrze zostaną połączone ze sobą różne elementy, zależy ludzkie życie. Dlatego niezwykła precyzja jest bardzo ważna. Zwykle uważa się, że odpowiadają za nią ludzie, jednak Ci mają ograniczone siły i po kilku godzinach pracy są zwyczajnie zmęczeni. To negatywnie wpływa na ich koncentrację, więc i na jakość wyrabianego towaru. A roboty? Owszem, mają awarie, ale zdarzają się stosunkowo rzadko. Precyzyjne ruchy, nie byłyby jednak możliwe, gdyby nie człowiek, który spełnia funkcję kontrolną. Na razie, bo za kilka lat? Kto wie…

Oszczędności

Robotyzacja to pomysł na oszczędności. O ile same maszyny są drogie, o tyle z czasem taka inwestycja się zwraca. Pracują wydajniej, dokładniej, a często także o wiele szybciej niż ludzie. Nie chorują, nie potrzebują urlopów i potrafią wykonać setki powtórzeń, a w razie potrzeby zostać przeprogramowane i zmienić swoje działania. Nie da się ukryć, że to sporo zalet, z ludźmi jest trudniej. Ci pracują, żeby żyć, a nie odwrotnie. Potrzebują odpoczynku i relaksu, więc nie dadzą rady wciąż pracować. Poza tym najbardziej doceniani są pracownicy specjaliści, którzy od lat znają się na wykonywanej przez siebie pracy i są ekspertami lub… Ci, którzy potrafią bardzo szybko się przebranżowić.

Roboty to jeszcze jedna kwestia związana z bezpieczeństwem. Pracują tam, gdzie dla ludzi warunki mogą być nieodpowiednie. Linia produkcyjna jest dobrym przykładem – duży hałas, wysoka temperatura czy kontakt z chemikaliami to niezbyt dobre środowisko. Aby uchronić pracowników przed chorobami zawodowymi, zastępuje się ich robotami. Czy to jednak odpowiednie wyjście?

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Te-Ha-Bud, która specjalizuje się w sprzedaży manipulatorów oraz chwytaki. Więcej danych można znaleźć na stronie Manipulatory.eu.10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *