Przede wszystkim musimy mieć świadomość, że powinniśmy nieść pomoc ofiarom wypadku drogowego. Często jest tak, że mimo zbiorowiska ludzi, pomoc ofiarom wypadku nie zostaje udzielona. Dzieje się tak ze względu na człowieka, który nie niesie pomocy, widząc, że tłum zgromadzonych wokół ludzi przygląda się tylko biernie. Często wtedy nikt nie chce wyjść przed szereg i rozpocząć akcje przedratowniczą. Podstawową sprawą jest więc przełamać się i wykonać wymienione poniżej czynności.

  1. Oglądamy miejsce wypadku, sprawdzając coś może nam zagrażać podczas niesienia pomocy. W razie konieczności usuwamy zagrożenie.
  2. Jeśli któraś z ofiar wypadku wpadła w bezdech, albo została wstrzymana u niej akcja serca, stosujemy odpowiednio sztuczne oddychanie lub masaż serca. (Mamy trochę czasu na powiadomienie odpowiednich służb po czwartej serii reanimacji).
  3. Jeśli żadna z osób poszkodowanych nie wymaga natychmiastowej reanimacji, kontaktujemy się z odpowiednimi służbami (najlepiej za pomocą telefonu alarmowego 112). Pamiętamy przy tym, aby nie odkładać słuchawki jako pierwsi.
  4. Zabepieczamy miejsce wypadku, dbając żeby poszkodowani nie doznali dalszego uszczerbku na zdrowiu, a także żeby kolejni uczestnicy ruchu drogowego nie ulegli wypadkowi. Najlepiej gdy zabezpieczymy miejsce wypadku, poprzez odpowiednie oznakowanie i oświetlenie. Używamy w tym celu trójkąta ostrzegawczego. Możemy też użyć własnego pojazdu, albo pojazdu innego uczestnika drogi, który ustawiamy uniemożliwiając tym samym kolizję z jeszcze innymi uczestnikami ruchu.
  5. Ostrożnie badamy ofiary wypadku i w razie potrzeby stosujemy odpowiednią metodę postępowania.

– Sprawdzamy reakcje na pytanie: „Co się wydarzyło?” Jeśli nie doczekamy się odpowiedzi, możemy uszczypnąć badanego pod nosem.

– Badamy czy język lub jakieś ciało obce nie zalega w gardle, uniemożliwiając prawidłowe oddychanie. W razie potrzeby oczyszczamy (niekiedy trzeba delikatnie odchylić głowę do tyłu, co nierzadko pomaga w przywróceniu oddechu).

– Sprawdzamy czy ofiara krwawi, jeśli tak, tamujemy krwotok.

Uwaga: Zasadniczo nie zmieniamy pozycji ofiar wypadku, zawsze podejrzewając uszkodzenie kręgosłupa lub kręgów szyjnych. Jedyna sytuacja, w której możemy pominąć tę regułę, to okoliczności kiedy ratujemy ofiarę przed pożarem, wybuchem, itd.

– Jeżeli widzisz, że ofiara wypadku zwymiotowała, a masz pewność, że nie uszkodziła kręgosłupa, ułóż ofiarę na boku, aby się nie udławiła.

– Dbamy też o to, żeby poszkodowany miał zapewnioną właściwą ciepłotę organizmu. Możemy więc otulić go kocem lub płaszczem.

– Nie dotykamy odzieży w miejscach, w których doszło do poparzeń. Co najwyżej możemy przecinać ubranie nożyczkami.

– Wystrzegamy się podawania picia osobie nieprzytomnej, półprzytomnej, lub takiej, u której mogło dojść do uszkodzeń w obrębie jamie brzusznej.

– Jeśli akcja ratownicza dobiegła końca, poszukaj rzeczy zawierających informacji o stanie zdrowia poszkodowanego. Chodzi tutaj o wszelkie bransoletki, opaski na nadgarstku i wisiorki, które zawierają informacje o alergiach i innych chorobach, na które trzeba zwrócić uwagę w dalszym toku leczenia.

– Lepiej nie ruszać dokumentów poszkodowanego. Kiedy przyjedzie policja lub ktoś z rodziny pokazujemy, gdzie się one znajdują. Zabieramy je ze sobą tylko w ostateczności.

 

Artykuł powstał przy współpracy z kardiochirurgiem, dr. n. med. Tomaszem Urbanowiczem, który prowadzi gabinet Kardiochirurg Poznań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *